Białoruskie ciągi

BIAŁORUSKIE CIĄGI

Stasa poznałem jakoś tak ze dwadzieścia lat temu.
Anarchista na schwał, nie żadne pierdu-pierdu
z Rozbratu. Dziś mieszka w Pitrze, ale jak trzeba było
znaleźć kogoś w Brześciu, uderzyłem do niego.
Okazało się, że Stas zna Oksanę.
Oksana zna Alinę.
A Alina zna Lenę.
Lena za miastem ma chatę
z licznymi zadaszeniami,
huśtawkami, hamakiem, herbarium
i całą resztą, akurat napchaną
gośćmi. Każdy dokądś zmierzał.
Spaliśmy na powietrzu.
Dzieci bawiły się w wojnę,
ale tą dawną, z mieczami.
Alina zapowiedziała,
że z okazji rocznicy
urodzin Andrew Wyetha
planują walać się w trawie,
bo malarz ten najchętniej
takie malował sceny.
Kiedy wrócimy do siebie
będzie już na mnie czekało
zdjęcie Aliny i Leny
leżących teatralnie
jak ofiary zabójstwa.
Doczytam w Internecie,
że najsłynniejszym obrazem
Wyetha jest „Świat Christiny”,
na którym Christina pełznie
przez trawę z powodu polio
i że malarza tego
podziwia się, ponieważ
kiedy malował trawę,
to każde źdźbło oddzielnie,
a gdy malował włosy –
osobno każdy włos.
Jac Po
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.