Jego niesamowity sekret

Bohater niniejszego tekstu założył Wojowników Maryli, wspólnotę męską, która na swojej stronie zaprasza do siebie jeżeli chcesz aby Maryla wzięła ci do ręki, znaczy się wzięła cię za rękę za rękę i nauczyła kochać Boga, ludzi i samego siebie.

źródło: https://www.facebook.com/photo/?fbid=943485217925244&set=a.505494811724289

To ksiądz i karateka, który prawdopodobnie już w chłopięctwie poczuł powołanie do karate i napierdalał podczas mszy kolegów po komeżce, bo strona esprit kom peel podaje, że „Od młodości wykazywał niezwykłe zaangażowanie zarówno w sferze duchowej, jak i fizycznej. (…) Angażował się w życie Kościoła. Równocześnie rozwijał swoją pasję do sztuk walki”. A skoro piszą, że równocześnie, to chyba znaczy, że równocześnie.

Zdjęcie profilowe z profilu Fb Dominik Chmielewski

Ten niepozorny karate miszcz i pozorny tenisista pukający się w czoło rakietą po nieudanym zagraniu to pan Dominik Chmielewski BDSM, znaczy się SDB. Nie tylko karateka i ksiądz, ale też kobietolog i pisarz. Przynajmniej jako pisarz niezwykle płodny. To on napisał m. in. „Jego miłość cię uleczy”, „Różaniec ratunkiem dla świata” i utrzymaną w stylu very soft porn książkę „Kecharitomene” zachęcającą w podtytule, żeby odkryć „Jej niesamowity sekret” i wejść w niego, zaraz, niech sprawdzę dokładnie, wejść w swoje przeznaczenie! Trochę mi się język plącze, bo wciąż jestem podniecony po lekturze takich choćby fragmentów:

Warto od razu przerzucać środek ciężkości w tej walce z myślami nieczystymi właśnie na piękno Maryi, bo kiedy skoncentrujemy się na pięknie Maryi, przeniesiemy to na Nią, i zachwycimy się Nią jako kobietą, prześliczną przecież nastolatką – ci, którzy Ją widzieli w ciągu 2000 lat, mówią praktycznie to samo: to jest najpiękniejsza dziewczyna wszechświata – spowoduje to uspokojenie się w nas całej sfery pożądliwości. Wychowujemy nasz umysł męski, nasze uczucia, nasze tęsknoty, nasze głody w nieprawdopodobny sposób.

Nie spotkałem się z przypadkiem, kiedy mężczyzna, mąż mówi o swoim szczególnym zakochaniu, swojej szczególnej relacji intymnej z Maryją, żeby to wywołało jakąś zazdrość u kobiety (…). W każdym razie jestem o tym przekonany, że od tego się wszystko zaczyna, budowanie każdej relacji zresztą, szczególnie dla nas mężczyzn, wzrokowców, rozpoczyna się od doświadczenia piękna, fizycznego piękna, i to co proponuję mężczyznom to właśnie kontemplacja piękna Maryi. (…) Zdumiewające są te modlitwy, gdzie kontempluje się każdy szczegół ciała Maryi. Jej oczy, Jej usta, Jej nos, dziurki w nosie kontempluje się, dokładnie tak! Jej sylwetkę, Jej palce, każdy paznokieć, (…) talię Matki Bożej, Jej piersi, Jej włosy…

„Trochę niżej, proszę księdza, tam gdzie ciało się rozwęża” – brzmiał refren zakazanej ludowej śpiewki z Kieleckiego, opowiadającej o spowiedzi chłopca, który zgrzeszył pocałunkiem, wstydził się powiedzieć na której części ciała został złożony i bezskutecznie próbował naprowadzić spowiednika na właściwy trop. Po każdym domyśle księdza w rodzaju „O mój Boże, to rozpusta, całowałeś dziewczę w usta; O mój Boże, to występek, całowałeś dziewczę w pępek!”, następowało właśnie owo responsorium „Trochę niżej, proszę księdza…”.

Karateka Chmielewski spowiadał podobnie, przy czym dziewczęta odpytywał bardziej gruntownie niż chłopców. Jak napisał Zbigniew Nosowski w „Więzi”, „Należało zbadać, czy wiedza ze spowiedzi została wykorzystana w celu doprowadzenia do relacji seksualnej. Wtedy możemy mieć do czynienia nie tylko z wykorzystaniem wiedzy ze spowiedzi ze szkodą dla penitenta, ale także z najcięższym przestępstwem solicytacji”.

źródło: YouTube, kanał Królestwo Niebieskie

A wszystko to za sprawą Piotra Żytnickiego, który na łamach Wyborczej umożliwił skrzywdzonym przez piszącego karatekę kobietom pokazanie jego prawdziwego oblicza. Żytnicki pisze m. in., że młodszej o 20 lat Agacie, którą Chmielewski solicytował aż przelicytował…

…wysyła zdjęcia i filmy, na których pręży ciało, pali cygaro, okłada pięściami treningowego manekina, pozuje na jachcie w szortach kąpielowych, bez koszulki. 

A w międzyczasie pisze:

„Odprawiłem za Ciebie Kochana Mszę Św. o uzdrowienie Skarbie Twoich ran”; 

„Mam wrażenie jakbyś była moją duchową siostrą”; 

„Wróciłem właśnie z Adoracji. Jezus i ja chcemy Ci powiedzieć, że bardzo Cię kochamy”.

(…)

Po wieczornej mszy Chmielewski zaprasza do pokoju na nalewkę. Włącza romantyczną muzykę, kładzie nogi na biurku. Przenosi się na łóżko. 

– Połóż się obok – proponuje. Przytulają się, wkłada dłonie pod jej bluzkę, zasypiają.

(…)

Dwa tygodnie później Agata przyjeżdża po raz trzeci. Chmielewski przychodzi do jej pokoju, zamyka drzwi. Dochodzi do pierwszego stosunku. 

Agata:

– Zamiast zaprowadzić mnie do Jezusa, zaprowadził mnie do łóżka.

(…)

Agata mówi, że w ciągu pół roku między nią a księdzem doszło do kilkunastu kontaktów oralnych. Pełnego współżycia nie chciała, choć Chmielewski pytał ją, czy prowadzi kalendarzyk.

Nosowski: „w przypadku tego akurat księdza takich instrumentalnie wykorzystanych kobiet jest co najmniej kilka, a prawdopodobnie kilkanaście. Nie jest to więc tylko słabość, lecz utrwalony sposób życia”.

Ze złotych myśli wielkiego pisarza i kobietologa w sutannie najbardziej mi się spodobała ta, którą wyraził, prowadząc nabożeństwo wielkiej pokuty za grzechy całego narodu polskiego. Obarczył wówczas żony alkoholików odpowiedzialnością za alkoholizm ich mężów. W prostych karatecznych słowach wyjaśnił, że to z powodu kobiet alkoholicy bywają agresywni: „Tak często kobiety mają problem ze swoimi mężami czy synami alkoholikami. Nieświadomie stają się ich pierwszymi oskarżycielami, przejmując tym samym rolę diabła. Taki alkoholik zwykle dokładnie zdaje sobie sprawę ze swojej godnej pożałowania sytuacji. Często czuje się jak szmata, jak ostatnia łajza, widzi to w oczach swojej żony, matki czy dzieci, słyszy w ich słowach o odrzuceniu i pogardzie. I właśnie dlatego jest tak agresywny”.

źródło: YouTube, kanał LadWSDTS
tagi:
Jac Po
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.