Nie mogąc się doczekać końca pracy nad tworzoną przeze mnie z pomocą pseudointeligencji pseudopłytą “Przeboje, których nie było”, dzielę się z Wami jednym kwiatkiem, który jest już gotowy.
Nie wiem, skąd w moich zbiorach piosenka wykonywana przez Dynamity, zespół złożony z uczniów Technikum Górnictwa Odkrywkowego z końca lat 60. Prawdopodobnie odnalazł ją i zaprezentował w audycji „Ze szpulowca bigbitowca” Michał Owczarek.
Wielce się natrudziłem, próbując spisać jej tekst, ale udało się i warto było. Zakładam, że stworzył go lider Dynamitów, Jerzy Żmija. Może nie było to jego zamiarem, ale wyszedł mu protest-song poruszający dzisiaj może nawet bardziej niż w czasach, kiedy powstał.
„Jemy jaja” to cover piosenki „Yummy Yummy Yummy” grupy Ohio Express. Jak bigbit był rdzennie polskim zjawiskiem nieznanym reszcie świata, tak niewystępującym nigdzie poza Ameryką nurtem muzycznym był „bubblegum pop”, czyli pop gum balonówek. Ohio Express byli liczącą się gwiazdą tego stylu adresowanego do przejedzonych nastoletnich debilków, które nie mogły już więcej jeść, ale były jeszcze w stanie poruszać szczękami. Największe przeboje wywodzące się z nurtu bubblegum pop to „Goody Goody Gumdrops” grupy „1910 Fruit Gum Company” i znane chyba wszystkim „Sugar Sugar” The Archies. Natomiast największym obok „Yummy Yummy Yummy”, czyli „Mniam-mniam”, hitem Ohio Express była pioseneczka „Chewy Chewy”, czyli „Żuju-żuj”.
Początkowe „Jemy, jemy, jemy jaja” Dynamitów niewątpliwie miało naśladować brzmieniowo „Yummy, yummy, yummy ya” pierwowzoru, ale potem potoczyło się w zupełnie innym kierunku niczym wagonik, który się odczepił od górniczej kolejki wąskotorowej. W oryginale śpiewa się o tym, że tęsknię za tobą, bo jesteś słodka jak pyszne jedzonko, mniam-mniam. Niewyszukane, zawierające znamienne koślawizmy („klucza na to brak”) i rusycyzm („monopole dziś zakryte”) słowa bigbitowców z technikum górniczego, opowiadają inną tęsknotę, tęsknotę za wódką, piwem i sportami. Inny świat. „Wódka siostrzyczka, wódka rozkoszność, wódka to wszystko”. A tu sklepy z wódką pozamykane, bary pozamykane, nawet kioski pozamykane. Może jest pierwszy maja?
No dobrze, dość tego, Żmija do tablicy. Powiedz nam, Jureczku, dlaczego jemy jaja.



