„Jeżeli nie jestem zobligowana…”

Zamówiłem dla Marianki w Ikei mebelki: regalik i stolik. Zapłaciłem. Na kuriera miałem czekać w poniedziałek od 8 do 18. Trudno, wyrwę sobie dzień z życiorysu, ale kolejny raz spróbuję zapobiec zrobieniu mnie przez kuriera na szaro metodą byłemnikogoniezastałem.

Nastawiłem budzik na 7.50, co okazało się słusznym posunięciem, bo kurier był już koło 9. Krętactw żadnych nie uprawiał, pudło wnieśliśmy razem, kultura wysoka. Gehenna, która miała potrwać dzień cały, zaczęła się dopiero, kiedy rozpakowałem pudło. Był w nim regalik do złożenia i był blat stołu – elegancki, bielutki jak ten, na którym zasiada Tola Mankiewiczówna:

Brakowało natomiast bardzo istotnego elementu, bez którego stół właściwie nie jest stołem, mianowicie nóg.

Zaczęło się wydzwanianie do kuriera, który nie odbierał, wydzwanianie do Ikei, wysłuchiwanie komunikatów i reklam, melodyjek, jeżeli chcesz dołączyć do Ikea Family, wybierz 4, aby wyrazić zgodę na nagrywanie rozmowy w trosce o stałe podnoszenie jakości naszych usług wybierz 0, jeżeli nie chcesz rozmawiać z konsultantem, wybierz 8, aby pozostać na linii, rozłącz się. Po długich korowodach dodzwoniłem się do Piotra Owskiego, który uspokoił mnie, że nogi od stołu jadą do mnie osobną przesyłką i przed osiemnastą zdążę je mieć osiemnaście razy.

Niestety, wczesnym popołudniem odebrałem e-mail od GLS, że nie dostanę dzisiaj ani jednej nogi. Może jutro. Oczywiście wiadomość pochodziła z adresu typu pocałuj nas w dupę, czyli no reply. Podjąłem wówczas próbę wbicia się na czat Ikei, żeby się dowiedzieć czegoś więcej. Spędziłem na nim wiele godzin… Czat jest obrzydliwy. Mówi mi na ty. Jest rubryka „Imię”, a nie ma rubryki „Nazwisko”, więc człowiek zmuszony jest na początku przepraszać, że jest dobrze wychowany. Konsultantki, z którymi miałem przyjemność, naprzemiennie nie znały lub nie rozumiały regulaminu Ikei, na który się powoływały (fakt, że został on napisany wyjątkowo niechlujnie). Kazały mi czekać na odpowiedź czasem nawet kilkadziesiąt minut. Same, kiedy im się znudziła konwersacja, pytały „W czym jeszcze mogę pomóc?”, a po sekundzie wklejały przygotowaną wcześniej wypowiedź typu „Wobec braku odpowiedzi, zmuszona jestem się rozłączyć”. Czat nie pokazuje czasu wysyłania wiadomości i ochoczo z tego korzystały. W wieeeeelkim skrócie wyglądało to tak:

Trzymaj się, łączymy Cię z czatem na żywo.

Aktualnie czas oczekiwania jest dłuższy niż zazwyczaj. Prosimy o cierpliwość.

Karolina jest już na czacie!

Hej, jestem Karolina. W czym mogę pomóc?

Dzień dobry. Ma Pani jakieś nazwisko? Przesłali mi Państwo meble niekompletne, Piotr Owski z Ikei zapewniał mnie w rozmowie telefonicznej, że jeszcze dziś dostanę między 8 a 18 brakujące elementy, tymczasem otrzymałem wiadomość o treści „z przykrością informujemy, że paczka o numerze 5460825306 nadana przez CENTRUM DYSTRYBUCJI PACZEK DLA IKEA – MAGAZYN 3LP nie dotarła do filii doręczającej. W związku z tym doręczenie w uprzednio wskazanym terminie nie jest możliwe”. Proszę o wyjaśnienie, dlaczego dwukrotnie wprowadzili mnie Państwo w błąd, dlaczego paczka nie dotarła do filii i czy oczekują Państwo że jutro kolejny dzień spędzę na oczekiwaniu na produkt, za który zapłaciłem trzy dni temu.

Aby sprawdzić status zamówienia, poproszę numer zamówienia.

142208830739. Biorąc pod uwagę, że nie jesteśmy na czacie randkowym, byłbym wdzięczny za przedstawienie się także nazwiskiem.

Żyje Pani? Jest Pani człowiekiem czy tzw. botem? Nie chcę sprawdzać statusu zamówienia, proszę o odpowiedź na pytania, które zadałem.

Nie jestem robotem. Proszę o chwilę.

Niechętnie. Od 7.50 jestem zajęty odbiorem zamówienia, którego nie są Państwo w stanie zrealizować. Przedstawić się może Pani niezwłocznie, należy to czynić na początku rozmowy, nie zapomniała Pani chyba swojego nazwiska?

Rozumiem, to zamówienie jest w rękach kuriera gls. Być może nastąpiły jakieś problemy transportowe, które spowodowały opóźnienie. Na dostawę gls ma 10dni zgodnie z regulaminem. Nazywam się Karolina Ycka.

Bardzo mi miło. Zgodnie z jakim regulaminem?

Z regulaminem zakupów, który akceptuje się podczas transakcji.

Regulamin mówi: „Usługa jest realizowana w najbliższym możliwym terminie wygenerowanym przez system bądź w terminie wybranym przez Klienta w procesie składania zamówienia w ramach dostępnych przedziałów czasowych. W sytuacji, gdy Towary w chwili zamówienia nie są dostępne na terenie Rzeczpospolitej Polskiej, czas Dostawy kurierem może wynieść do 10 dni roboczych od dnia przyjęcia zamówienia do realizacji, o czym Klient zostanie poinformowany przed złożeniem zamówienia”. Czy oświadcza Pani w imieniu IKEA, że nogi od stołu znajdującego się na terenie Rzeczypospolitej pozostawały poza jej obszarem? Czy oświadcza Pani, że zostałem o tym poinformowany przez IKEA przed złożeniem zamówienia?

Weryfikuję Pana zamówienie, proszę mi dać chwilkę, dziękuję.

Już?

Towar znajduje się na terenie Polski, rzeczywiście nastąpiło opóźnienie w przekazaniu towaru za co przepraszam w imieniu sklepu. Dziś w nocy paczka trafiła już do filii GLS. Na naszej stronie jest informacja iż „dla przesyłek kurierskich, data realizacji dostawy wybrana podczas składania zamówienia jest orientacyjna – o ostatecznym terminie doręczenia firma GLS poinformuje Cię w osobnej wiadomości, gdy odbierze paczkę dla Ciebie”.

Szanowna Pani, podczas zawierania umowy kupna-sprzedaży są Państwo zobowiązani do przestrzegania Regulaminu, który sami Państwo stworzyli. Informacje na Państwa stronie nie mają tu zastosowania.

Błagam o jakieś szybsze reakcje, za 35 minut kończy się wyznaczony przez Państwa termin dostawy zamówionych mebli. Czy IKEA podjęła jakieś próby skontaktowania się z firmą kurierską będącą w posiadaniu moich nóg i nie potrafiącej lub nie chcącej mi ich dostarczyć?

Rozumiem Pana zdenerwowanie, ale nie jestem w stanie przyspieszyć dostawy.

W ogóle nie jestem zdenerwowany, tylko zniesmaczony i oburzony. Nie rozumiem Pani przedłużającego się milczenia. Możliwe odpowiedzi na pytanie, czy IKEA kontaktowała się z firmą kurierską są tylko trzy: “Tak”, “Nie” oraz “Nie wiem”. Napisanie jednej z nich zajmie Pani kilka sekund.

Jest Pani tam?

Teraz dopiero jestem zdenerwowany! Halo! Czy nic się Pani nie stało?! Proszę się odezwać, bo gotów jestem wezwać do Pani służby ratunkowe!

18.00. Ale nie rozłączam się, dzwonię na 112, więc jeśli nic Pani nie jest, proszę się koniecznie odezwać, żebym odwołał alarm.

Cały czas jestem na czacie, czas odpowiedzi wydłuża się ze względu na to, iż obsługujemy jednocześnie kilka czatów. Proszę Pana rozumiem, że informacja podczas składania zamówienia może być myląca, ponieważ wybrał Pan konkretną datę dostawy. Jednak zapis w naszym regulaminie to reguluje, tak jak już wyżej o tym pisaliśmy. IKEA kontaktowała się z GLS, ponieważ dziś w godzinach porannych paczka dostała przekazana do ich filii. Nie rozumiem błędnie regulaminu. Czy mogę w czymś jeszcze pomóc?

Szanowna Pani. NIE WYBIERAŁEM DATY DOSTAWY, tylko przyjąłem do wiadomości datę dostawy określoną przez IKEA w korespondencji do mnie następująco: “Termin dostawy:poniedziałek, 18 marzec, 2024 08:00 – 18:00”. To, że Pani nie tylko nie rozumie zapisów regulaminu, ale też nie jest w stanie zrozumieć, że nie rozumie, umiejscawia Panią na szczycie nierozumienia. Może Pani popyta wśród koleżanek i kolegów, czy ktoś rozumie regulamin tak jak ja, a nie tak jak Pani? Wiem, że żeby przekazać firmie kurierskiej przesyłkę, trzeba się z tą firmą skontaktować. Moje pytanie, którego Pani nie zrozumiała, w oczywisty sposób dotyczyło kwestii, czy kontaktowali się Państwo z kurierem w sprawie miejsca pobytu i ewentualnej dostawy nóg od mojego stołu.

Terminy dostaw nie są narzucane, pojawia się pierwszy możliwy termin, który można zmodyfikować wchodząc w kalendarz. Regulamin sklepu IKEA rozumiem doskonale, więc nie zamierzam wchodzić w dyskusję na temat moich kompetencji. Odpowiedziałam na wszystkie Pana pytania, poinformowałam o terminie realizacji zamówienia. Czy jest jeszcze jakaś inna kwestia, o której chce Pan porozmawiać? Jeżeli nie jestem zobligowana do zakończenia rozmowy.

Ze względu na brak odpowiedzi, muszę zakończyć czat.