Lamus
Pojedynek gigantów. Miłość z K. Cwynarem vs. O, jaka sutanna!
Koniecznie muszę reaktywować Studnię. Teraz to już mój historyczny obowiązek. Weźmy pod uwagę choćby taki kącik “Pojedynek gigantów”. W związku z pojawieniem się nowych środków masowej manipulacji uczuciami słuchaczy wszystkie jego odsłony trzeba powtórzyć, na nowo określić reguły punktacji i zweryfikować po kolei wszystkie wyniki. Bo zobaczcie, tzn.…
Studnia story. Odc. 8: Papier
Od początków “Studni” lubiliśmy w niej zaglądać do wydawnictw papierowych. Pierwszeństwo miały zine’y i inne wydawnictwa nieformalne, od prasy oficjalnej stroniliśmy, ale jak trzeba było, to i ją się cytowało. Poniżej macie kawałki “Studni” z czerwca i lipca 1995 r. Pierwszy to relacja z festiwalu “Art Zine Show”…
Studnia story. Odc. 7: Mały dymek
Lubiłem kiedy Cyryl opowiadał w Studni historyjki z wiochy, w której mieszkał. 5 lutego 1995 r. nakreślił portret psychologiczny Joja Czarnego Kota. Moje napomknienie, że w razie doprowadzenia Joja Czarnego Kota do Studni zrobimy mu zdjęcie ze szczurem, wzięło się stąd, że prawdopodobnie w tej właśnie audycji robiono…
Studnia story. Odc. 6: “Taka, kurwa mać, sprawiedliwość”
W połowie lat 90. listy od słuchaczy zaczęły napływać do radia szerszą strugą. W sekretariacie nurt korespondencji dzielił się na dwie główne odnogi: pierwsza kierowała się do Studni, druga, którą stanowiły w większości donosy na Studnię, do gabinetu naczelnego. W styczniu 1995 r. jeden z takich anonimów trafił…
Studnia story. Odc. 5: tragiczny żuraw
26 czerwca 1994 r. nadaliśmy audycję, która miała się okazać drugim kamieniem milowym w historii Studni. Do studia przyszli Jacek Kleyff z gitarą i Słoma z bębenkiem. Było dużo gadania i jeszcze więcej grania. Słomę rozpaczliwie wołającego pod koniec „Idźma juz! Idźma juz do dumu! Ile my tu…
Studnia story. Odc. 4: co robić w tej pieprzonej sytuacji?
I tak, niedoświadczeni, nieopierzeni, niedozbrojeni, wyposażeni przez Placówkę Macierzystą w zabytkowy sprzęt, poszliśmy z Piotrkiem Maślakiem na wojnę z całym światem. A świat był zły… Przepraszam, wzruszyłem się. Skini czuli się coraz pewniej, pokrzepieni nieskrywanym poparciem części społeczeństwa i cichą sympatią służb odpowiedzialnych za „porządek”, przede wszystkim policji…


