Wiersze za trzy
Jacek Podsiadło „Echo wydarzeń”
W tomie „Echo wydarzeń”, stojąc w połowie swej Drogi twórczej, wsłuchuję się we własną przeszłość, jednocześnie z ufnością zaglądając przez ramię przyszłości. Co ma być, to będzie. Co było a nie jest, nie pisze się w rejestr. Pozostając wiernym poetyce dziennika lirycznego, sporządziłem w swojej najnowszej książce rejestr…
Mariusz Grzebalski „Tylko kanarek widział”
Ile się trzeba namęczyć, żeby napisać wiersz! Ile się naczytać, ile przeżyć. Ile się natrawić tego, co się przeżyło. Przez jak wiele Dróg musi przejść każdy z nas, by móc poetą się stać! O tym z grubsza myślałem, czytając, bez zabójczego pośpiechu, wiersze Mariusza z najnowszej książki. Które…
Philip Larkin, „The Less Deceived”, „High Windows”
. Chodzenie do kościoła Upewniony, że w środku nic się nie odbywa, Wchodzę, słysząc za sobą głuchy odgłos drzwi. Kościół jak każdy inny: ławki, kamień, dywan, Książki do nabożeństwa; po niedzielnej mszy Więdnące cięte kwiaty; mosiądz lśniący gęsto W sakralnym tle; organów schludność; i dotkliwa, Napięta, stęchła cisza, niby wywar chłodny…
Tomasz Różycki, “Ręka pszczelarza”.
Moja ukochana książka Tomasza Różyckiego to „Dwanaście stacji”. Dziś sam już nie wiem, czy z tylko z powodów ściśle literackich, czy również z pobudek natury sentymentalnej. Na najwyższej półce obok „Dwunastu stacji” mam też „Kapitana X” i „Rękę pszczelarza” i długo się wahałem, zanim się ostatecznie na „Rękę…”…
Bogdan Prejs, “lękopisy dla kotanki”
Tylko słaby wiersz można zrozumieć, tylko dobry wiersz można poczuć. To wcale nie wyklucza mnie z grona obrońców poezji dla ludzi. Po prostu, uwielbiam takie wiersze, które pozwalają mi balansować pomiędzy zrozumieniem i nie. Takie głębokie myśli naszły mnie przy powierzchownej lekturze najnowszej książki Bogdana Prejsa. Ta konkretna…
Szczepan Kopyt, “na giełdach nadprodukcji pikują akcje przetrwania”
Przyjemnie się dzielić swoimi zachwytami i bardzo dziękuję poetkom i poetom, którzy zgodzili się, żebym tu pokazywał ich wiersze – po trzy najlepsze (jak dla mnie) wybrane z ulubionej przeze mnie książki ich autorstwa. Jako pierwszemu dziękuję Szczepanowi Kopytowi. Nie utrzymujemy stosunków towarzyskich. Nie bardzo też mogę powiedzieć,…


