Pojedynek gigantów. Miłość z K. Cwynarem vs. O, jaka sutanna!

Koniecznie muszę reaktywować Studnię. Teraz to już mój historyczny obowiązek. Weźmy pod uwagę choćby taki kącik “Pojedynek gigantów”. W związku z pojawieniem się nowych środków masowej manipulacji uczuciami słuchaczy wszystkie jego odsłony trzeba powtórzyć, na nowo określić reguły punktacji i zweryfikować po kolei wszystkie wyniki. Bo zobaczcie, tzn. posłuchajcie, jak przebiegał pierwszy z brzegu “Pojedynek gigantów” osiemnaście lat temu.

Dziękujemy, że wysłuchałaś/eś naszej audycji do końca, chociaż nie było Ci lekko.

I teraz tak. Osiemnaście lat temu próbowałem za pomocą bardziej recytacji niż melo odtworzyć utwór słowno-muzyczny, który jako prawem konsekrowany związek melodii i tekstu majaczył w najbardziej mrocznych zakątkach mej wyobraźni. I dopiero dzisiaj, dzięki wynalezieniu generatora muzyki, możecie zajrzeć do mojej wyobraźni całkiem z bliska. Jak do studni.

Jac Po
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.