2020.03.20. Ruszarek

Z dniem dzisiejszym Józef Maria Ruszar przechodzi do historii literatury i to dzięki mnie! Jak Limerick znalazło swoje miejsce w tej historii dzięki limerykowi, tak pan Józef trafi tam dzięki ruszarkowi, nowej formie poetyckiej stworzonej przeze mnie w związku z trwającym konkursem panamaryjnego „Nowego Napisu” na „koronopoezję”.

Czym jest i jak prezentuje swe walory ruszarek, bo to ważna informacja dla autorów słowników terminów literackich. Zacznijmy od treści, w której musi zostać wymieniona z nazwiska jakaś mało wybitna postać, ale w sposób służący dodatkowemu pomniejszeniu jej dokonań. Nie musi to być dominantą treściową całego utworu, ale obowiązkowo winno się w nim choć epizodycznie pojawić. Od strony formy ruszarek pokazuje się nam jako utwór o metrum dowolnym, ale regularnym, o stałej rozpiętości wersu, złożony z dystychów rymowanych AA BB CC itd. Najważniejszy wyróżnik gatunku, którym jest ruszarek, stanowi specyficzna, zgoła homoseksualna więź spajająca te dystychy ze sobą. Otóż każdy pierwszy wers dystychu jest jak zmutowany wirus, stanowi MUTACJĘ drugiego wersu poprzedniego dystychu. Łatwo to pojmiecie, kiedy przeczytacie mój ruszarek, który zamierzam zgłosić w konkursie „Nowego Napisu” do kategorii ruszarek z humorem, ale bez empatii i niepokoju.

WERSY VERSUS WIRUS

Warto się zarazić, od świata odgrodzić,
trzydzieści srebrników piechotą nie chodzi.
Trzydzieści srebrników nie chodzi piechotą,
z piór i długopisów dymi się miernotom.
Dymi się miernotom z piór i długopisów,
walczą o sto złotych z „Nowego Napisu”.
Z „Nowego Napisu” walczą o sto złotych,
nie trzeba ich zmuszać, wyciskają poty.
Wyciskają poty, nie trzeba ich zmuszać,
oddział poetycki w bój z wirusem rusza.
W bój z wirusem oddział poetycki rusza,
na czele oddziału Józef Maria Ruszar.
Józef Maria Ruszar na czele oddziału
językowych kalek, oferm i zakałów.
Oferm i zakałów, kalek językowych
potrzebuje naród, by pozostać zdrowym!
By pozostać zdrowym, naród potrzebuje,
ażeby tworzyły miernoty i szuje.
Ażeby tworzyły szuje i miernoty,
trzeba im zapłacić chociaż po sto złotych.