Sąsiad z góry

SĄSIAD Z GÓRY

Na najwyższym piętrze mieszka pan B.
Prostacki arogant, protestancki furiat,
furtian suszarni i innych
będących przedmiotem pożądania
lokali dających się zaadaptować
na mieszkania.

Kiedy wydawał dziesięć
swych słynnych rozporządzeń,
to najpierw zajął się sobą.
Żeby nie pretendować do jego stanowiska.
Żeby mu nie przekręcać nazwiska.
Dopiero w czwartym punkcie
zauważył, że istnieje świat
bez niego. W piątym zabronił nawet
zabijania, ale to martwy zapis.
Żony, niestety, nie ma.
Śpi za to we własnym łóżku
i bardzo jest z tego dumny.
Syn jego poszedł w hipisy.

Ludzie wierzą, że pan B. dużo może.
Wmawiają jemu samemu, że jest sprawiedliwy.
Wierzą, że pod ubraniem nosi rany wyniesione z powstania
z martwych. Aczkolwiek nikt ich nie widział.
Popierdoleni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Popierdolone miliony. Miliony popierdolonych.
Jac Po
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.