Powołałem do życia grupę rekonstrukcyjną w składzie ja i Keks, która z zachowanych szczątków kultury narodowej odtworzy tę kulturę w jej pełnym kształcie i blasku, zaczerniając jakże liczne w jej historii białe plamy. Naszym pierwszym – i od razu bardzo udanym – przedsięwzięciem było odtworzenie z trzydziestosekundowego fragmentu piosenki zachowanego na taśmie starej kroniki ogromnego a mało znanego obszaru kultury zwanego kulturą studencką. Oto cały materiał wyjściowy, jakim dysponowaliśmy w chwili rozpoczęcia naszego projektu:
Zawartość dźwiękową tego urywka poddałem odszumieniu metodą izotopową węgla C14 oraz próbkowaniu o częstotliwości nieosiągalnej w analogowych czasach, z jakich zabytek pochodzi i w których samego próbkowania nie znano. Ponadto dokonałem ekshumacji dostępnych ciał studentów peerelowskich uczelni i ekstrakcji zalążków inteligencji z ich płynu mózgowego. Ponieważ piosenka traktuje o siedmiu czarnych krowach, Keks odkopał zakopane przez siebie bardzo dawno temu na czarną godzinę kości czarnych krów, z których wyssał szpik. Po wymieszaniu w bębnie maszyny losującej „Tamara 8” z 1986 r. zalążków pobranych z płynu mózgowego studentów ze szpikiem krowim, uzyskaliśmy ekstrakt, z którego po wielogodzinnym odparowaniu na słońcu wyłonił się obraz kultury studenckiej PRL-u w całej rozciągłości. Dzięki temu udało się odtworzyć nie tylko całą piosenkę o siedmiu czarnych krowach, ale też zobaczyć, jak się bawiono i tańczono, a nawet jak się całowano w tych prehistorycznych periodach.



