Studnia story. Odc. 8: Papier

Od początków “Studni” lubiliśmy w niej zaglądać do wydawnictw papierowych. Pierwszeństwo miały zine’y i inne wydawnictwa nieformalne, od prasy oficjalnej stroniliśmy, ale jak trzeba było, to i ją się cytowało.

Poniżej macie kawałki “Studni” z czerwca i lipca 1995 r. Pierwszy to relacja z festiwalu “Art Zine Show” w Warszawie, na który pojechałem, żeby poznać osobiście gwiazdy trzeciego obiegu wydawniczego znane mi tylko z samizdatów. Drugi to przegląd zawartości zine’a “Psychokicha”, a trzeci to głośna lektura artykułu w No To O poświęconego walkom psów, o którym wspominałem w jednym z poprzednich odcinków, wspominając jednocześnie jego bohatera, opolskiego skinheada-bandziora Krzysztofa Fornalskiego.

Dostałem od Was dwie informacje o Fornalskim, a raczej tę samą informację dwa razy. Borys napisał, że “hajluje wraz ze swoimi idolami w krainie wiecznych faszystów”, a Lechu: “Spacerowałem dzisiaj po opolskim cmentarzu i zupełnie niespodziewanie znalazłem Fornalskiego. Zrobiło mi się sentymentalnie, mimo że różowo wtedy w Opolu nie było”. Już-już miało się zrobić sentymentalnie i mnie, ale wtedy trafiłem na tę starą “Studnię” z cytatem z artykułu, w którym Fornalski chwalił się dewizą życiową “Ciotowaty do gazu” i jakoś mnie sentymenty odeszły.

Jac Po
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookie są przechowywane w Twojej przeglądarce i wykonują takie funkcje, jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje strony internetowej są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.