audio
Prywat u Zwyrodnialca nr 12
Jedna z najgorszych edycji najgorszej audycji w historii Domowego Radia “Studnia”. Moralno-taneczne dno. Osobnik znany jako DJ Zwyrodnialec, prywatnie mój brat z nieprawdziwego łoża, jak zawsze serwuje muzyczną sieczkę okraszoną intelektualnymi skwarkami szumnie zwanymi przez niego “freestyle’ami”. Tym razem sieczka posiekana jest podwójnie: powycinałem z “audycji” dłuższe fragmenty…
Tyyyyylko we Lwowi! I szcze u Drohobyczi
Sala „Szewczenko” trzeszczała w szwach, kiedy rozmawialiśmy z Natalką Tkaczyk o poezji Wasyla Stusa. Dokładnie to rozmawiała z nami moderatorka, bardzo modernistyczna. Nie pamiętam nazwiska, ale nazywałem ją w myślach Ireną Dziedzic, bo Natalka powiedziała mi przed spotkaniem dla wyluzowania, że to wielka gwiazda ukraińskiego dziennikarstwa telewizyjnego. Nie…
Wiosenny “Prywat u Zwyrodnialca”
Mój gorszy brat jeszcze w dobrej formie, w czasach, kiedy nikt nie wiedział, że ma guza mózgu i to owo schorzenie powoduje specyficzne spaczenie gustu muzycznego. Nie pamiętam dokładnej daty emisji tej audycji w Domowym Radiu Studnia, ale jej tematyka sugeruje, że musiało to być na wiosnę. Więcej…
Gruby Wiesiek
Panie i panowie, poznajcie legendarnego Grubego Wieśka! Takim i ja go poznałem. Było to podczas koncertu punkowego chyba w 1994 r. Gruby Wiesiek darł ryja, a ja chodziłem sobie za nim z mikrofonem na wierzchu, zauroczony zjawiskiem, które wcześniej w szeregach policyjnych też widziałem, ale nigdy z tak…
Nagrywałem, nagrywałem. Vol. 1
Zawsze lubiłem rejestrować dźwięki. Robiłem to z różnych powodów i w różnych okolicznościach. Dziś wszyscy mamy przy sobie smartfony i zdjęcia lub filmiki trzaska się przy byle okazji. Dawniej upamiętniało się tylko te chwile, które wydawały się niezwykłe. Zazwyczaj sięgano wtedy po aparat fotograficzny, ja lubiłem też wciskać…
Burza w basenie, wicher dmie, zaraz bałwan odezwie się
Mam straszny burdel w archiwum audycji radiowych. Ale staram się nad nim zapanować i nawet udało mi się wrzucić na odpowiednią półkę pierwszą paczkę z zapisem kącików “Wiemy co jemy”. A tutaj jeden z odcinków z tej paczki. Stiopa wcielił się w nim w lokalną gwiazdę futbolu (kto…
Niech żal mi nie będzie
To musiało być z 15, jak nie 20 lat temu, kiedy z pomocą Bohemistki Olgi rozmawiałem z Raduzą. Teraz, dowalając do archiwum kolejne stare “Studnie” i rzucając na nie uchem, wpadłem na tę rozmowę. Bardzo sympatyczna jest Raduza. I mądra. I śpiewa pięknie. Posłuchajcie kawałka, a całość w…
Gdańskie carillony
Sławetne widzi mury, podchodząc do Gdańska, Przybysz, i z tchem zapartym ogląda bogactwo. Wielość go wież zdumiewa, a najpiękniejsza wręcz Osłupia, gdy tą nieziemską zadźwięczy melodią. Czyżby ktoś w górze świętą – pyta – intonował pieśń? I z różnych tonów spiżu zgodny wywiódł dźwięk? Nie dziw się, gościu, wieża do gwiazd sięgająca Od aniołów…


