biurokraci
„Dziękuję za informację w takim bądź razie”
Napisała do mnie pani Anna Nowak. W nawiązaniu do rozmowy telefonicznej przesyłam informacje dotyczące projektu badawczego pn. „Wsparcie rozwoju nowoczesnego kształcenia zawodowego, szkolnictwa wyższego oraz uczenia się przez całe życie” – wraz z uprzejmą prośbą o wypełnienie krótkiej ankiety. Badanie realizowane jest przez Wojewódzki Urząd Pracy w Opolu…
W Polskę idziemy!
Płaskoziemcy twierdzą, że ziemia jest to sfatygowany naleśnik. Matka moja nieraz mi wyjaśniała, że nazwa Częstochowa stąd się wzięła, iż pielgrzymi zdążający ku niej przez pofałdowany teren widzą, że miasto się często chowa za górką. Idioci dowodzą, że literatura tworzona jest z myślą właśnie o nich, idiotach. Na…
Papiery z przełomu tysiącleci
Wydaje mi się, że jeszcze przed 2000 r. Sławek Gołaszewski skreślił parę zdań o mnie w “Wegetariańskim Świecie”. Sławek jak to Sławek – napisał tak, że nie można się oderwać, chociaż nie można też zrozumieć o czym pisze. Na pewno nie można się dowiedzieć, o którym tomiku pisze.…
„Wzywam Państwa do zaprzestania uprawiania mózgojebstwa…” czyli Jac Po nie staje przed sądem
Będę się powtarzał, ale refleksję nad upadkiem państwa trudno zacząć od czego innego jak postawienia mu diagnozy kontrolowanego rozdwojenia jaźni. Państwo jest systemem wyzysku mas przez uprzywilejowane elity, któremu się wydaje (lub który udaje, że mu się wydaje), że jest braterską wspólnotą równych sobie ludzi. I jego jeszcze…
Ojczyzna (220 zł za dobę)
A mój syn napisał do mnie list: „Kochany tatusiu (selerze)! Na początku życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia. Dziś jedziemy do Suchego Boru! Daję ci słonika na szczęście oraz gierkę, gdy ci się nudzi wyjmij ją, oraz lustro! Twój DAWO-OWAD”. A oto, jak do tego doszło. Ci z Was,…
Materiały i towary
czyli piękno zawstydzone 1956. Miss Sopot: niewybredne epitety Konkursy „Miss Polonia” odbyły się w PRL-u zaledwie dziewięciokrotnie, w latach 1957-1958 i 1983-1989. Ale pierwszą peerelowską miss czegokolwiek była Miss Sopot 1956 Elżbieta Sosińska, dziewiętnastoletnia studentka szkoły teatralnej we Wrocławiu. Wybory przeprowadzono w ramach festynu „Jazz i uroda” ostatniego…
„Jeżeli nie jestem zobligowana…”
Zamówiłem dla Marianki w Ikei mebelki: regalik i stolik. Zapłaciłem. Na kuriera miałem czekać w poniedziałek od 8 do 18. Trudno, wyrwę sobie dzień z życiorysu, ale kolejny raz spróbuję zapobiec zrobieniu mnie przez kuriera na szaro metodą byłemnikogoniezastałem. Nastawiłem budzik na 7.50, co okazało się słusznym posunięciem,…
Bezbarwna wsypa, cegła, chłód
Czy jest możliwe napisanie śmiertelnie nudnej książki dotyczącej Holokaustu? Marta Cobel-Tokarska udowodniła, że dałoby się. Trzeba by tylko zrezygnować z cytowania relacji jego ofiar i świadków. Wydana przez instytut pamięci, przepraszam za wyrażenie, narodowej książka Bezludna wyspa, nora, grób. Kryjówki Żydów w okupowanej Polsce jest pracą najwyraźniej naukową.…
Licznik gazowy rozbija głowy czyli jesteśmy szczęśliwi
Fuszerki budowlańców i mieszkania nie nadające się do mieszkania były w PRL-u tak powszechne, że narzekano na nie właściwie tylko pro forma. Już w piosence Zofii Grabińskiej z 1956 r. młodzi małżonkowie cieszą się, że w nowym domu nic nie działa: „Po schodach tup tup tup, bo winda…


