prl
1984.11.10. *** (jest sporo pustych butelek z nalepkami Okocim Special Beer…)
Kiedy czytam swój wierszyk z listopada roku orwellowskiego w pierwszej kolejności widzę, jakich autorów wtedy czytałem. Apollinaire spowodował, że rozmiłowałem się w anaforze, co mi zresztą zostało do dziś. Tę konkretną anaforę „jest” i cały pomysł z lirycznym zawieszeniem się na niej wziąłem z dwóch wojennych wierszy Apollinaire’a,…
1983.07.10. “Umieranie” i “Grzesiek opowiada film”
Podążając tropem swoich juweniliów z 1983 r. Jacek Podsiadło próbuje sprawdzić, o jakim filmie opowiadał mu bohater wiersza “Grzesiek opowiada film”, czy na dzień opisany jako świąteczny przypadała niedziela, próbuje też określić, jak rzeczywistość rzutowała na jego życie wewnętrzne, że napisał wiersz pt. “Umieranie”. Próbuje choć w najogólniejszych…
Jac Po w poezji i w pieśni. Vol. 1.
Wielką radość sprawiło mi kiedyś znalezienie w sieci mojego wiersza śpiewanego przez zespół KMT. Nie tyle samo śpiewanie mnie ucieszyło, co zapowiedź wygłoszona przez konferansjera, takiego trochę samozwańczego. W zapowiedźcy tym bez trudu rozpoznałem po latach Lecha Lamenta. Mówi on tam samą Prawdę. Tak, spotkaliśmy się na warsztatach…
Gigant, Tajwan i Kożedo
czyli obierarki Kiedy młody Mrożek ochrzcił Nową Hutę „młodszą siostrą Komsomolska”, nie wiedział chyba, że jej projekt oparto na założeniach tzw. jednostek sąsiedzkich – „neighbourhood units” Clarence’a Perry’ego z Nowego Jorku lat dwudziestych. Lokalne szlaki komunikacyjne miały tworzyć własny obieg niezależny od arterii tranzytowych. Każde osiedle miało zawierać…
Licznik gazowy rozbija głowy czyli jesteśmy szczęśliwi
Fuszerki budowlańców i mieszkania nie nadające się do mieszkania były w PRL-u tak powszechne, że narzekano na nie właściwie tylko pro forma. Już w piosence Zofii Grabińskiej z 1956 r. młodzi małżonkowie cieszą się, że w nowym domu nic nie działa: „Po schodach tup tup tup, bo winda…
Nagrywałem, nagrywałem. Vol. 1
Zawsze lubiłem rejestrować dźwięki. Robiłem to z różnych powodów i w różnych okolicznościach. Dziś wszyscy mamy przy sobie smartfony i zdjęcia lub filmiki trzaska się przy byle okazji. Dawniej upamiętniało się tylko te chwile, które wydawały się niezwykłe. Zazwyczaj sięgano wtedy po aparat fotograficzny, ja lubiłem też wciskać…
Wnikliwy rekonesans po budynkach
czyli błogi sen alkoholika Skrzypka PRL trwał chwilę, a zda się, że wiek… Może dlatego, że w owej epoczce nagromadziło się nad miarę stanów i wydarzeń nadzwyczajnych. Np. zim stulecia było w ciągu 45 lat istnienia PRL-u coś koło siedmiu. Obśmiewaniu ich nadliczbowości obowiązkowo wtóruje obśmiewanie wojskowej i…
Domy za zegarki w oparciu o pustaczarki
„Myślałem, że pani wczoraj umarła” – mówi zamiast dzień dobry bohater Życia towarzyskiego i uczuciowego Tyrmanda spotkanej na schodach sąsiadce. Nuta żalu w tym pozdrowieniu bierze się stąd, iż w nocy staruszka donośnym głosem żegnała się ze światem, co skutecznie uniemożliwiło bohaterowi nawiązanie intymnej więzi z przyjaciółką, którą…
Pisarzu, czy ci nie żal?
Tonę w długach. Całe moje pokolenie tonie. Winę za to ponoszą nie tylko parabanki i patoemerytury, ale też Wyszyński i Wojtyła, co wyjaśnia autor książki „Ojciec wolnych ludzi” Paweł Zuchniewicz: „Żyjąc w czasach Prymasa Wyszyńskiego i Papieża Jana Pawła II, zaciągnęliśmy dług. Mieliśmy okazję ich słuchać, spotykać, czerpać…


