proza
Ossendowski pisarz boski
Kochane dzieci, omówimy dziś sobie lekturę szkolną opiewającą zwyrodnialców mordujących dzieci i torturujących kobiety. Napisał ją grafoman mylący rzeczownik z przymiotnikiem, kłamczuch, samochwała i plagiator. Krótko mówiąc, zgarbimy plecki nad cegłą Ludzie, zwierzęta, bogowie, w której znany nam już Antoni Ferdynand Ossendowski zdaje relację ze swej pełnej przygód…
Nie dajmy sobie dmuchać w gwizdek
Znacie mojego Sprężynę? A Balerona? Pewnie nie. Ale Wasi synowie mogą znać, zwłaszcza odkąd pan Birara wjebał „Czerwoną kartkę dla Sprężyny” do lektur szkolnych razem z pakietem ossendowskich papieży, których czytać się nie daje, więc z trojga złego uczniowie i nauczyciele wybierają Sprężynę. Gdybyście chcieli powąchać uchem…
Jah Stara Faja
Od stu lat piszę książkę „Duchowa rewolucja” poświęconą tym aspektom historii i kultury Jamajki, które znalazły odbicie w muzyce reggae. Nie chwaląc się, jedną czwartą już mam napisaną. Wrzucam jeden rozdzialik, żebyście zobaczyli, jaka to będzie ciekawa książka. Cała pierwsza część, zatytułowana niezwykle oryginalnie Korzenie, leży na półkach…
Życie nie je bajka, życie je wegetacja
Komu wierzyć, jak nie Światowej Organizacji Zdrowia? Według niej, początek starości stanowi sześćdziesiąty rok życia. Czyli właśnie stałem się stary. A to znaczy, że niedługo umrę. Spokojnie, nie mówię przecież że dzisiaj, jeszcze przedtem dam do wiwatu. Ale czasu nie ma już bardzo dużo, a tu tyle książek…


